- Dwa rodzaje roszczeń: Pamiętaj, że przysługuje Ci zarówno odszkodowanie (zwrot kosztów leczenia), jak i zadośćuczynienie (pieniądze za ból i cierpienie).
- Diagnoza ma znaczenie: Ubezpieczyciele często próbują zakwalifikować naderwanie jako „naciągnięcie”, aby wypłacić grosze. Dokładna dokumentacja medyczna to Twoja tarcza.
- Nie podpisuj ugody od razu: Pierwsza propozycja ubezpieczyciela jest zazwyczaj drastycznie zaniżona. W sprawach o uszczerbek na zdrowiu pośpiech to Twój wróg.
Spis treści:
- To nie jest zwykły skurcz – czym w świetle prawa jest naderwanie mięśnia dwugłowego?
- O jakie kwoty walczymy? Odszkodowanie a zadośćuczynienie
- Dlaczego ubezpieczyciel płaci za mało i jak z tym walczyć?
- Dokumentacja to podstawa – co musisz zebrać przed pójściem do sądu?
- Kiedy warto odpuścić „walkę na własną rękę”?
Biegniesz do autobusu, robisz wykrok na siłowni, albo po prostu niefortunnie schodzisz ze schodów. Nagle czujesz przeszywający ból z tyłu uda, jakby ktoś strzelił Ci w nogę z gumki recepturki – tylko takiej gigantycznej. Koniec chodzenia, koniec pracy na kilka tygodni, a rehabilitacja ciągnie się w nieskończoność. Brzmi znajomo? Naderwanie mięśnia dwugłowego uda to nie tylko problem medyczny, ale też prawny. Jeśli uraz powstał nie z Twojej winy (np. wypadek komunikacyjny, poślizgnięcie na nieodśnieżonym chodniku) lub masz polisę NNW, należą Ci się pieniądze.
Problem w tym, że dla ubezpieczyciela Twoja noga to tylko rubryka w Excelu. Chcą wypłacić jak najmniej. Dziś opowiem Ci, jak nie dać się zbyć kwotą, która nie starczy nawet na ortopedę.
W skrócie: Odszkodowanie za naderwanie mięśnia dwugłowego uda obejmuje zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji oraz utraconych zarobków. Jednak najważniejszym elementem jest zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (ból fizyczny i psychiczny), które przy poważnych naderwaniach może wynosić od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych, zależnie od trwałego uszczerbku na zdrowiu.
To nie jest zwykły skurcz – czym w świetle prawa jest naderwanie mięśnia dwugłowego?
Musisz wiedzieć, że w medycynie sądowej i orzecznictwie ubezpieczeniowym precyzja słów jest kluczowa. Klienci często przychodzą do mnie i mówią: „Mecenasie, noga mnie boli”. Ale dla prawnika i lekarza orzecznika to za mało. Rozróżniamy trzy stany:
- Naciągnięcie: Mikrourazy, boli, ale struktura mięśnia jest cała. Odszkodowania są tu symboliczne.
- Naderwanie: Przerwanie części włókien mięśniowych (to o tym dziś piszemy). Powstaje krwiak, ból jest ostry, a sprawność nogi znacznie ograniczona. Tu walczymy o konkretne pieniądze.
- Zerwanie: Całkowite przerwanie ciągłości. Często wymaga operacji. Podobnie jak zerwane ścięgno Achillesa, odszkodowanie w takim przypadku jest znacznie wyższe.
Nieprawda. Jeśli w dokumentacji medycznej będziesz mieć wpisane „naciągnięcie”, ubezpieczyciel wypłaci Ci np. 200 zł albo odmówi wypłaty, twierdząc, że to nie jest trwały uszczerbek. Dlatego tak ważne jest, aby diagnoza (często poparta USG) brzmiała wyraźnie: „naderwanie mięśnia dwugłowego”.
Mięsień dwugłowy uda odpowiada za zginanie kolana i prostowanie biodra. Jego uszkodzenie to nie tylko ból, to często wyłączenie z życia na wiele tygodni. Jeśli uraz jest wynikiem wypadku w pracy lub błędu innej osoby, sprawa robi się poważna.
O jakie kwoty walczymy? Odszkodowanie a zadośćuczynienie
Klienci często mylą te dwa pojęcia. Jako Twój adwokat muszę Ci to wyjaśnić, bo to fundament naszej strategii. Odszkodowanie to zwrot tego, co wydałeś. Kupiłeś leki, ortezy, zapłaciłeś za prywatne USG? Zbieraj faktury – to dostaniesz co do grosza.
Ale prawdziwe pieniądze leżą w zadośćuczynieniu. To rekompensata za to, że cierpiałeś, nie mogłeś spać z bólu, musiałeś zrezygnować z biegania czy zabawy z dziećmi. Podobnie jak przy odszkodowaniu za złamane żebro, ból jest subiektywny, ale sądy mają swoje „cenniki”.
Pan Marek poślizgnął się na mokrej podłodze w supermarkecie (wina sklepu). Doznał naderwania mięśnia dwugłowego II stopnia. Ubezpieczyciel sklepu zaproponował 1500 zł „ugodowo”. Pan Marek przyszedł do mnie. Wykazaliśmy, że przez 3 miesiące nie mógł prowadzić auta, co utrudniło mu pracę, a rehabilitacja kosztowała go 2000 zł. Uzyskaliśmy łącznie 12 000 zł zadośćuczynienia i zwrotu kosztów. Różnica jest kolosalna, prawda?
Warto też pamiętać, że jeśli uraz jest na tyle poważny, że uniemożliwia Ci powrót do pracy w dotychczasowym wymiarze, może wchodzić w grę renta. To rzadsze przy naderwaniu mięśnia, ale częste np. gdy występuje poważny ubytek słuchu i odszkodowanie lub renta stają się koniecznością.
Dlaczego ubezpieczyciel płaci za mało i jak z tym walczyć?
Ubezpieczyciele to firmy nastawione na zysk. Ich lekarze orzecznicy często wydają opinie „zaocznie”, bez badania pacjenta, patrząc tylko w papiery. Najczęstszy trik? Uznanie, że uszczerbek na zdrowiu wynosi 0% lub 1%. Twierdzą, że mięsień się zrośnie i „będzie jak nowy”.
To bzdura. Naderwany mięsień bliznowacieje. Blizna jest mniej elastyczna niż tkanka mięśniowa, co zwiększa ryzyko ponownych urazów. To jest trwałe następstwo! Jeśli ubezpieczyciel to ignoruje, to tak, jakby ignorował powikłania przy poważniejszych urazach, jak złamanie miednicy i odszkodowanie za nie. Nie możemy na to pozwolić.
Często spotykam się z sytuacją, gdzie Klienci otrzymują decyzję odmowną lub rażąco niską kwotę. To zjawisko opisałem szerzej w artykule o zaniżonych odszkodowaniach. Pamiętaj, pismo od ubezpieczyciela to nie wyrok. To dopiero zaproszenie do negocjacji (lub walki).
Konsultant dzwoni do Ciebie 3 dni po zgłoszeniu szkody: „Mamy dla Pana 800 zł, przelew jutro, tylko proszę potwierdzić zgodę SMS-em”. Jeśli się zgodzisz, zamykasz sobie drogę do dalszych roszczeń. Nigdy nie zgadzaj się na ugodę telefoniczną bez konsultacji z prawnikiem, gdy leczenie jeszcze trwa!
Dokumentacja to podstawa – co musisz zebrać przed pójściem do sądu?
Bez papierów nie ma pieniędzy. Sąd nie uwierzy Ci na słowo. Co musisz mieć w teczce?
- Dokumentacja z SOR/Ortopedy: Data wizyty musi być bliska dacie zdarzenia.
- Wynik USG lub Rezonansu: To kluczowy dowód na to, że mięsień został naderwany, a nie tylko naciągnięty. Przy urazach tkanek miękkich RTG często nic nie wykaże (podobnie jak przy artroskopii barku i odszkodowaniu za nią, gdzie obrazowanie jest kluczowe).
- Rachunki: Leki przeciwbólowe, maści, kule, ortezy, wizyty prywatne, taksówki na rehabilitację.
- Zaświadczenie o zarobkach: Jeśli byłeś na L4 i dostawałeś 80% pensji, ubezpieczyciel sprawcy musi wyrównać te brakujące 20%.
Jeżeli Twój uraz jest skomplikowany i wiąże się z innymi dolegliwościami, np. neurologicznymi (co zdarza się przy urazach wielonarządowych, podobnie jak przy odszkodowaniu z ZUS za udar mózgu), dokumentacja musi być jeszcze szersza.
Kiedy warto odpuścić „walkę na własną rękę”?
Zawsze powtarzam: jeśli ubezpieczyciel proponuje Ci kwotę, która Cię satysfakcjonuje – bierz. Ale jeśli czujesz, że Cię lekceważą, albo sprawa dotyczy wysokich sum z polisy OC sprawcy, ryzyko błędu jest duże. Samodzielne pisanie odwołań często kończy się użyciem złych argumentów prawnych.
Wzory pism z internetu są ogólne. Często nie zawierają kluczowych wniosków dowodowych, np. o powołanie biegłego konkretnej specjalizacji. Efekt? Przegrywasz sprawę, którą można było wygrać. W mojej kancelarii, zanim złożymy pozew, dokładnie analizujemy polisę i orzecznictwo. Zdejmuję ten ciężar z Twoich barków, a Ty skupiasz się na powrocie do zdrowia.
Pamiętaj też, że jeśli sprawa trafi na wokandę, musisz wiedzieć jak się ubrać do sądu i jak się zachować. To detale, ale budują Twoją wiarygodność przed sędzią.
Jeżeli ubezpieczyciel zwleka z wypłatą, pamiętaj, że możesz żądać odsetek. Kwestia terminowości wypłat jest regulowana prawnie i czasem same odsetki po roku procesu stanowią pokaźną sumę. Warto wiedzieć kiedy wezwanie do zapłaty jest skuteczne, a kiedy można je podważyć.
Naderwanie mięśnia dwugłowego uda to bolesna kontuzja, która potrafi wyłączyć z życia na długo. Nie pozwól, by ubezpieczyciel wmówił Ci, że „nic się nie stało”. Masz prawo do godnej rekompensaty. Jeśli czujesz, że sam nie dasz rady przebić się przez mur biurokracji – jestem tu, by pomóc.
Zobacz także artykuł o odszkodowaniu za uszczerbek na wzroku, aby zrozumieć, jak różnie ubezpieczyciele podchodzą do tabel uszczerbku na zdrowiu.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
1. Ile procent uszczerbku za naderwany mięsień dwugłowy?
Zazwyczaj tabele ubezpieczycieli (np. PZU, Warta) przewidują od 1% do 5% za uszkodzenia mięśni uda, w zależności od stopnia uszkodzenia funkcji kończyny i deformacji (ubytku tkanki).
2. Czy za naderwanie mięśnia należy się odszkodowanie z ZUS?
Tak, ale tylko jeśli do urazu doszło w wyniku wypadku przy pracy. ZUS wypłaca jednorazowe odszkodowanie oparte na procencie stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.
3. Ile mam czasu na zgłoszenie szkody?
Co do zasady masz 3 lata od momentu, gdy dowiedziałeś się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. W przypadku przestępstwa (np. wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę) termin ten wynosi aż 20 lat.
Ubezpieczyciel zaniżył Twoje odszkodowanie za zerwany mięsień?
Nie walcz z systemem sam. Przeanalizuję Twoją sprawę bezpłatnie.
SKONTAKTUJ SIĘ Z KANCELARIĄ »
Podstawa prawna:
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny: Tekst jednolity
- Art. 444 Kodeksu Cywilnego (Uszkodzenie ciała, wywołanie rozstroju zdrowia): Zobacz przepis
- Art. 445 Kodeksu Cywilnego (Zadośćuczynienie): Zobacz przepis















