Kluczowe kwestie do zapamiętania:

  • Stała opłata sądowa: Wniosek o rozwód kosztuje zawsze 600 zł, ale możesz odzyskać połowę tej kwoty przy zgodnym zakończeniu sprawy.
  • Honorarium adwokata: To nie jest sztywny cennik. Kwoty wahają się od 3 000 zł do nawet 15 000 zł w zależności od stopnia skomplikowania (wina, dzieci, majątek).
  • Ukryte koszty: Pamiętaj o biegłych z OZSS, mediatorach czy kosztach dojazdu świadków – to często „drugie dno” wydatków rozwodowych.

Kiedy Klienci siadają u mnie w kancelarii, zazwyczaj po pierwszych emocjach pada to konkretne, przyziemne pytanie: „Panie Mecenasie, ile to mnie będzie kosztować?”. I wcale się temu nie dziwię. Rozwód to rewolucja życiowa, a Ty musisz wiedzieć, czy stać Cię na tę wojnę, czy może lepiej szukać ugody. W internecie znajdziesz informację, że rozwód kosztuje 600 złotych. To prawda, ale… to tylko wierzchołek góry lodowej. To tak, jakby powiedzieć, że budowa domu kosztuje tyle, co pozwolenie na budowę.

W tym artykule rozłożymy na czynniki pierwsze realny koszt rozwodu w 2025 roku. Nie będę Ci mydlił oczu tabelkami z ustawy. Pokażę Ci, ile realnie wydają moi Klienci, gdzie uciekają pieniądze i – co najważniejsze – na czym absolutnie nie warto oszczędzać, żeby nie stracić dorobku całego życia.

Ile kosztuje rozwód „na start”? Opłaty sądowe bez tajemnic

Zacznijmy od konkretów, czyli pieniędzy, które musisz przelać na konto sądu, zanim w ogóle sprawa ruszy z miejsca. Bez tego Twój pozew o rozwód nawet nie zostanie rozpatrzony.

Podstawowa opłata sądowa od pozwu o rozwód jest stała i wynosi 600 złotych. Nie ma znaczenia, czy masz miliony na koncie, czy ledwo wiążesz koniec z końcem – stawka jest jedna. Tę kwotę wpłacasz na rachunek sądu okręgowego, do którego składasz papiery, albo naklejasz znaczki opłaty sądowej (choć to już rzadkość).

Wskazówka od adwokata:

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jeśli uda Ci się rozwieść bez orzekania o winie na zgodny wniosek stron (czyli dogadacie się na pierwszej rozprawie), sąd zwróci Ci połowę wpisu, czyli 300 złotych. To taka sądowa „promocja” na zgodę. Dodatkowo, jeśli druga strona zachowa się honorowo, powinna Ci oddać 150 zł (połowę z pozostałych 300 zł). Finalnie więc rozwód sądowy może Cię kosztować tylko 150 zł.

Do tego musisz doliczyć drobne 17 złotych opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, jeśli reprezentuje Cię adwokat. To niby grosze, ale urzędy są na tym punkcie bardzo skrupulatne.

Ile bierze adwokat za rozwód? Od czego zależy stawka?

Tutaj wchodzimy na grunt, który budzi najwięcej emocji. Dlaczego jeden prawnik weźmie 2000 zł, a inny 10 000 zł? Czy oni nie robią tego samego? Otóż… nie.

Musisz wiedzieć, że ile kosztuje napisanie pozwu rozwodowego przez adwokata i reprezentacja w sądzie, zależy od Twojej strategii. Adwokat wycenia swój czas, doświadczenie i – co kluczowe – odpowiedzialność za Twój los.

Widełki rynkowe we Wrocławiu i dużych miastach wyglądają mniej więcej tak:

  • Prosty rozwód bez orzekania o winie: 3 000 zł – 5 000 zł netto. Tutaj sprawa kończy się zazwyczaj na jednej lub dwóch rozprawach. Płacisz za to, żeby wszystko poszło gładko, a dokumenty były bezbłędne. Jeśli interesuje Cię, jak to przyspieszyć, sprawdź mój wpis o tym, jak szybko się rozwieść.
  • Rozwód z orzekaniem o winie: 6 000 zł – 15 000 zł netto (i w górę). To jest wojna. Tutaj nie piszemy jednego pisma. Tutaj przesłuchujemy świadków, analizujemy billingi, detektywów, walczymy o każdy dowód. Taka sprawa może trwać 3 lata. Adwokat musi być z Tobą na każdej rozprawie. Wybór drogi jest kluczowy – dlatego warto wiedzieć, czym różni się rozwód z orzeczeniem o winie od tego bez winy.
  • Walka o dzieci: Jeśli w grę wchodzą skomplikowane kontakty lub ograniczenie władzy rodzicielskiej, cena rośnie. To najbardziej stresujące sprawy, wymagające ogromnej delikatności i wiedzy psychologicznej.

Czy opłaca się brać taniego prawnika?

Często słyszę: „Znalazłem kogoś za 1000 zł”. Pamiętaj o zasadzie ryzyka. Tani pełnomocnik często działa masowo. Czy chcesz być „sprawą numer 45 w tym tygodniu”, czy Klientem, którego historię adwokat zna na pamięć? W sprawach rodzinnych błąd w strategii na początku jest często nie do naprawienia.

Ukryte koszty, o których nikt Ci nie powie na początku

Zapłaciłeś sądowi, zapłaciłeś prawnikowi. Myślisz, że to koniec? Niestety, procedura cywilna ma swoje „dodatkowe atrakcje” finansowe. W mojej praktyce zawsze uprzedzam Klientów o tych wydatkach, żeby nie byli zaskoczeni w połowie procesu.

1. Opinia OZSS (Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów)

Jeśli kłócicie się o dzieci, sąd prawie na pewno skieruje Was na badania do psychologów. To standard. Koszt takiej opinii to zazwyczaj od 800 do 1500 złotych. Często sąd każe wpłacić zaliczkę na ten cel jeszcze przed badaniem.

2. Mediacja

Sędziowie kochają wysyłać skłócone pary na mediację (i słusznie!). Ale mediator nie pracuje za darmo. Jeśli mediacja jest ze skierowania sądu, koszty są regulowane ustawowo (pierwsze spotkanie 150 zł, kolejne po 100 zł + VAT), ale całość rzadko zamyka się poniżej 500-1000 złotych.

3. Kurator (Wywiad środowiskowy)

Sąd może zlecić wywiad kuratora w Waszym domu, aby sprawdzić, jak żyją dzieci. Koszt to zazwyczaj ok. 80-100 złotych za jeden wywiad. Niewiele, ale ziarnko do ziarnka…

4. Świadkowie

Jeśli powołujesz świadka z drugiego końca Polski, może on zażądać zwrotu kosztów podróży i utraconego zarobku. A Ty, jako strona powołująca, będziesz musiał za to (początkowo) zapłacić. Dlatego świadek w sprawie rozwodowej to broń, której należy używać rozważnie, nie tylko ze względów taktycznych, ale i finansowych.

Podział majątku – osobny wydatek, który musisz uwzględnić

To jest moment, w którym wielu Klientów łapie się za głowę. Rozwód to jedno (rozwiązanie małżeństwa), a pieniądze to drugie. Zazwyczaj sądy nie dzielą majątku na sprawie rozwodowej, chyba że jest to banalnie proste i zgodne. W 99% przypadków czeka Cię osobna sprawa o podział majątku po rozwodzie.

I tu koszty potrafią być bolesne:

  • Opłata sądowa: 1000 złotych. Jeśli macie zgodny plan podziału – tylko 300 złotych.
  • Biegli rzeczoznawcy: To jest prawdziwy „pożeracz” budżetu. Wycena mieszkania? 1500-2000 zł. Wycena firmy? Nawet kilka lub kilkanaście tysięcy. Wycena nakładów na dom? Kolejne tysiące.

MIT: „Sąd sam wyceni nasz dom”

Sąd nie zna się na cenach nieruchomości. Jeśli Ty powiesz, że dom jest wart milion, a żona, że pół miliona – sąd musi powołać biegłego. I Ty za tego biegłego zapłacisz. Dlatego zawsze namawiam Klientów: dogadajcie się co do wartości majątku sami, to oszczędność rzędu 5000 zł w kieszeni.

Alternatywą jest wizyta u notariusza. Jest szybciej, ale taksa notarialna zależy od wartości majątku. Przy drogich nieruchomościach może to być spory wydatek, ale za to oszczędzasz lata stresu. Przeczytaj więcej o tym, jak przebiega podział majątku u notariusza, żeby porównać te dwie ścieżki.

Kto za to wszystko zapłaci? Zasada „przegrany płaci”

W procesie cywilnym obowiązuje zasada odpowiedzialności za wynik procesu. Mówiąc prosto: przegrywający stawia kolację (i to bardzo drogą).

Jeśli wygrasz sprawę z wyłącznej winy małżonka:

  1. Sąd nakaże mu zwrócić Ci opłatę od pozwu (te 600 zł).
  2. Sąd nakaże mu zwrócić Ci koszty zastępstwa procesowego (czyli wynagrodzenie Twojego adwokata, ale uwaga – tylko do stawek minimalnych określonych w rozporządzeniu, zazwyczaj 720 zł lub więcej, co rzadko pokrywa realne honorarium).
  3. Sąd obciąży go kosztami biegłych (OZSS).

Ale uwaga! Jeśli sąd orzeknie winę obu stron (co zdarza się bardzo często), koszty są znoszone wzajemnie. Każdy płaci za swojego prawnika, a koszty biegłych dzielicie po połowie. To kolejny powód, dla którego strategia procesowa jest tak ważna.

Czy można wziąć rozwód za darmo? Zwolnienie z kosztów

Jeśli Twoja sytuacja finansowa jest dramatyczna – np. mąż odciął Cię od konta, a Ty nie pracujesz, zajmując się dziećmi – możesz ubiegać się o zwolnienie z kosztów sądowych.

Musisz wypełnić szczegółowe oświadczenie o stanie rodzinnym i majątkowym. Sąd prześwietli Twoje wydatki. Jeśli uzna, że nie masz z czego zapłacić 600 zł bez uszczerbku dla utrzymania rodziny, zwolni Cię z tej opłaty. Możesz też wnieść o ustanowienie adwokata z urzędu. Pamiętaj jednak, że „trudna sytuacja” to nie to samo, co „nie chcę wydawać oszczędności”. Sąd sprawdzi, czy masz samochód, nieruchomości czy lokaty.

Warto też pamiętać, że dochodzenie alimentów na dzieci jest zwolnione z opłat sądowych dla strony, która o nie wnosi. Tutaj państwo idzie rodzicom na rękę.

Ile kosztuje „tani rozwód”? Cena błędów procesowych

Na koniec kwestia, o której mówi się najmniej. Największym kosztem rozwodu nie jest adwokat ani sąd. Największym kosztem jest zły wyrok lub zła ugoda.

Case Study z mojej kancelarii:

Miałem Klienta, który „zaoszczędził” na prawniku przy rozwodzie, zgadzając się na wysokie alimenty na małżonka, bo chciał mieć „święty spokój”. Nie wiedział, że przy rozwodzie bez orzekania o winie ten obowiązek wygasa po 5 latach, a on w ugodzie podpisał zobowiązanie bezterminowe. Koszt tego błędu przez 10 lat wyniósł go ponad 120 000 złotych. Prawnik na starcie kosztowałby go ułamek tej kwoty.

Dlatego zawsze powtarzam: rozwód to transakcja biznesowa. Emocje odłóż na bok (wiem, to trudne), a skup się na liczbach. Jeśli zastanawiasz się nad rozwodem bez orzekania o winie, upewnij się, że nie rezygnujesz ze zbyt wielu praw tylko dla „szybkiego spokoju”. Z kolei, jeśli idziesz na wojnę, upewnij się, że masz amunicję.

Jeśli czujesz, że kwestie finansowe i proceduralne Cię przerastają, a chcesz mieć pewność, że Twój majątek i przyszłość są bezpieczne – zapraszam do kontaktu. Przeanalizujemy Twoją sytuację i policzymy, co Ci się najbardziej opłaca. Lepiej zainwestować w strategię teraz, niż płacić za błędy przez kolejne lata.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

1. Czy muszę płacić za adwokata żony/męża, jeśli przegram?
Tak, co do zasady strona przegrywająca zwraca koszty procesu stronie wygrywającej. Obejmuje to też koszty zastępstwa procesowego (według stawek urzędowych).

2. Ile kosztuje apelacja od wyroku rozwodowego?
Opłata od apelacji to również 600 zł. Do tego dochodzą koszty obsługi prawnej w drugiej instancji.

3. Czy mediacja jest tańsza niż proces?
Zdecydowanie tak. Mediacja może kosztować 500-1000 zł, ale pozwala uniknąć wieloletniego procesu, opinii biegłych i kolejnych rozpraw, które generują tysiące złotych kosztów.

Zanim podejmiesz decyzję, która zaważy na Twoim portfelu na lata, warto skonsultować się ze specjalistą. W procesie rozwodowym krok po kroku, finanse są równie ważne co emocje.


Podstawa prawna:

Nasi eksperci czekają na Twoją wiadomość - napisz teraz

Pomoc doświadczonego adwokata
Pomożemy Ci w każdej sprawie sądowej
Porady prawne on-line
Zdalne porady prawne u adwokata bez konieczności wychodzenia z domu lub z biura