Sprawa spadkowa w sądzie – czy obecność stron jest obowiązkowa? Poradnik praktyczny

obecności stron na sprawie spadkowej.
Kluczowe kwestie do zapamiętania:

  • Wezwanie a zawiadomienie: To dwa różne pojęcia prawne. Wezwanie nakłada obowiązek obecności pod rygorem grzywny, zawiadomienie daje jedynie taką możliwość.
  • Zapewnienie spadkowe: W sprawach prostych zazwyczaj wystarczy obecność jednego ze spadkobierców, aby złożył formalne zapewnienie o kręgu rodziny.
  • Rozprawa zdalna: Obecnie większość sądów umożliwia udział w rozprawie spadkowej online, bez konieczności przyjeżdżania do innego miasta.

Kiedy listonosz wręcza Ci kopertę z pieczątką sądu, serce potrafi zabić mocniej. Nawet jeśli sprawa dotyczy czegoś tak naturalnego (choć smutnego) jak śmierć bliskiej osoby. Wielu moich Klientów, przychodząc do kancelarii we Wrocławiu, kładzie na biurku wezwanie i pyta z obawą: „Panie Mecenasie, czy ja naprawdę muszę tam iść? Czy nie da się tego załatwić bez stawania przed sędzią?”. Często za tym pytaniem kryje się nie tylko brak czasu, ale po prostu stres związany z formalnościami, których nie rozumiemy. Dziś wyjaśnię Ci to tak, jak tłumaczę to przy kawie w mojej kancelarii – prosto i konkretnie.

Czy w ogóle muszę iść do sądu? Krótka odpowiedź

Zacznijmy od konkretu, bo po to tutaj jesteś. W sprawach o stwierdzenie nabycia spadku, które są najczęstszym typem spraw spadkowych, zasada jest prosta: zazwyczaj sąd potrzebuje przesłuchać przynajmniej jednego spadkobiercę, aby odebrać od niego tak zwane zapewnienie spadkowe. Jeśli więc jesteś jedynym spadkobiercą, Twoja obecność będzie niezbędna. Jeśli jest Was więcej – często wystarczy, że stawi się jedna osoba, która ma wiedzę o rodzinie zmarłego.

Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a dokładniej – w treści pisma, które otrzymałeś. Nie każde pismo z sądu oznacza, że musisz rzucić wszystko i biec na rozprawę.

Zobacz film:

Więcej o procedurze sądowej opowiadam w tym materiale:

Wezwanie czy zawiadomienie – spójrz dokładnie w pismo

To jest moment, w którym musisz wziąć do ręki kopertę z sądu. Prawnicy uwielbiają niuanse językowe, a różnica między słowem „wezwanie” a „zawiadomienie” jest kolosalna dla Twojego kalendarza i portfela.

Wezwanie do stawiennictwa osobistego oznacza, że Twoja obecność jest obowiązkowa. Sąd chce Cię przesłuchać. Może to wynikać z faktu, że jesteś wnioskodawcą (czyli to Ty zakładałeś sprawę) albo sąd uznał, że Twoje zeznania są kluczowe, bo np. w grę wchodzi testament, którego ważność ktoś podważa.

Zawiadomienie o terminie rozprawy to z kolei informacja w stylu: „Sąd informuje, że w dniu X odbędzie się rozprawa. Możesz przyjść, jeśli chcesz, ale nie musisz”. Jeśli otrzymujesz zawiadomienie, Twoja nieobecność nie zablokuje rozpoznania sprawy, a Ty nie poniesiesz negatywnych konsekwencji procesowych (o ile sąd ma już komplet dokumentów).

Ostrzeżenie:
Nigdy nie ignoruj pisma z sądu, nawet jeśli wydaje Ci się, że to „tylko” zawiadomienie. Czasami w treści pisma (drobnym drukiem) sąd zobowiązuje Cię do przedstawienia dowodów lub stanowiska w sprawie w określonym terminie. Przegapienie tego terminu może skomplikować Twoją sytuację, zwłaszcza jeśli w tle majaczy dział spadku i spór o majątek.

Po co sądowi moja obecność? Instytucja zapewnienia spadkowego

Sąd w sprawie spadkowej nie działa jak automat. Sędzia nie zna Twojej rodziny. Nie wie, czy zmarły wujek miał nieślubne dzieci, czy ktoś został wydziedziczony, albo czy nie toczy się już inne postępowanie spadkowe w innym mieście.

Dlatego kodeks postępowania cywilnego wymaga złożenia tzw. zapewnienia spadkowego. To specjalny rodzaj zeznania, w którym pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania oświadczasz, kto wchodzi w krąg spadkobierców ustawowych i czy zmarły zostawił testament.

Zazwyczaj wystarczy, że takie zapewnienie złoży jeden ze spadkobierców. Jeśli więc Twój brat idzie na rozprawę i ma pełną wiedzę o rodzinie, a Ty dostałeś tylko zawiadomienie – możesz zostać w domu. Sąd oprze się na słowach brata. Problem pojawia się, gdy rodzina jest skłócona lub nikt nie stawia się w sądzie.

Czy można uniknąć sądu? Notariusz jako alternatywa

Jeśli sama myśl o gmachu sądu przyprawia Cię o dreszcze, a sprawa jest bezsporna (wszyscy w rodzinie się zgadzają), mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Nie musisz iść do sądu.

Alternatywą jest wizyta u notariusza i sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia. To dokument, który ma taką samą moc prawną jak sądowe stwierdzenie nabycia spadku. Jest szybciej (często „od ręki”), ale też drożej niż w sądzie.

MIT: „U notariusza załatwię wszystko bez obecności rodziny.”
To nieprawda. Aby uzyskać akt poświadczenia dziedziczenia, u notariusza muszą stawić się jednocześnie wszyscy spadkobiercy ustawowi i testamentowi. Jeśli choć jedna osoba nie przyjdzie lub się nie zgodzi – notariusz odeśle Was do sądu. W sądzie jednomyślność nie jest wymagana, u notariusza – jest bezwzględnie konieczna.

Mieszkam za granicą lub w innym mieście – co wtedy?

Wielu moich Klientów to osoby, które wyjechały z Wrocławia lata temu. Śmierć rodzica wymusza na nich uregulowanie spraw, ale przyjazd z Londynu czy Warszawy na 15-minutową rozprawę wydaje się absurdem. Co wtedy?

Masz dwie opcje:

  1. Rozprawa zdalna (online): Od czasu pandemii sądy otworzyły się na technologię. Możesz złożyć wniosek o przesłuchanie Cię w trybie wideokonferencji. Siedząc w swoim salonie, łączysz się z sądem przez link. To wygodne i bezpieczne.
  2. Pomoc prawna (sąd wezwany): Jeśli sąd nie zgodzi się na online (co zdarza się rzadziej, ale jednak), możesz wnieść o przesłuchanie Cię przez sąd właściwy dla Twojego miejsca zamieszkania. Wtedy nie jedziesz do sądu spadku (np. we Wrocławiu), ale idziesz do sądu w swoim mieście.

Pamiętaj jednak, że jeśli w grę wchodzi skomplikowany spadek po rodzicach, gdzie trzeba ustalić wiele faktów, sędzia może nalegać na osobisty kontakt.

Czy adwokat może pójść za mnie?

To pytanie, które słyszę najczęściej: „Panie Iwo, czy może Pan to załatwić beze mnie?”. Odpowiedź brzmi: i tak, i nie.

Jako Twój pełnomocnik mogę reprezentować Cię na każdej rozprawie. Mogę składać wnioski, pisma, pilnować terminów i walczyć o Twoje interesy – zwłaszcza jeśli sprawa dotyczy również kwestii takich jak zachowek czy podważenie testamentu. Wtedy Twoja obecność często ogranicza się do minimum.

Jednak – wracając do początku – adwokat nie może złożyć za Ciebie zapewnienia spadkowego (nie jestem członkiem Twojej rodziny). Dlatego zazwyczaj model współpracy wygląda tak: ja zajmuję się całą „papierologią”, sprawdzam czy nie ma długów i czy nie warto rozważyć opcji takich jak odrzucenie spadku, a Ty przychodzisz na jedną, konkretną rozprawę (lub łączysz się online), składasz krótkie zeznanie przy moim wsparciu i na tym Twoja rola się kończy.

CASE STUDY: Spadek z problemami
Pani Anna mieszkała w USA. Zmarł jej ojciec we Wrocławiu. Sprawa wydawała się prosta, ale okazało się, że w dokumentach jest bałagan, a jeden z braci podnosi zarzut, jakim jest niegodność dziedziczenia wobec drugiego brata. Pani Anna bała się przyjazdu i konfrontacji. Przejąłem sprawę. Pani Anna połączyła się z sądem online tylko raz na 20 minut. Resztę walki procesowej, która trwała rok, prowadziłem ja na sali sądowej, bez angażowania Klientki w stresujące spotkania z rodziną.

Co mi grozi za niestawienie się w sądzie?

Jeżeli zignorujesz wezwanie do osobistego stawiennictwa, sąd może nałożyć na Ciebie grzywnę. W skrajnych przypadkach może nawet zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję (choć w sprawach spadkowych to rzadkość). Co gorsza, sąd może pominąć dowód z Twojego przesłuchania, co może skończyć się niekorzystnym rozstrzygnięciem – np. ustaleniem, że dziedziczenie ustawowe wygląda inaczej, niż myślisz.

Jeśli natomiast zignorujesz zawiadomienie, po prostu tracisz kontrolę nad przebiegiem sprawy. Sąd wyda postanowienie bez Ciebie. Czasem to wygodne, ale czasem ryzykowne. W mojej praktyce zawsze rekomenduję: zanim zdecydujesz się nie iść, skonsultuj to z prawnikiem. Czasami jeden błąd proceduralny, np. przeoczenie terminu na zgłoszenie faktu, że istniało zrzeczenie się spadku, kosztuje o wiele więcej niż porada prawna.

W sprawach spadkowych warto też pamiętać o sprawdzeniu, czy zmarły nie figurował w bazie takiej jak rejestr spadkowy – to często pierwsza czynność, którą wykonuję dla Klientów, by uniknąć niespodzianek na sali sądowej.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

1. Czy mogę wysłać męża/żonę zamiast siebie?
Nie. W charakterze strony (spadkobiercy) musisz wystąpić osobiście. Mąż może być co najwyżej pełnomocnikiem (jeśli udzielisz mu pełnomocnictwa), ale nie może złożyć za Ciebie zapewnienia spadkowego o Twojej wiedzy na temat rodziny.

2. Ile trwa taka sprawa w sądzie?
Jeśli wszyscy są zgodni i stawią się na wezwanie, sprawa o stwierdzenie nabycia spadku kończy się zazwyczaj na jednej rozprawie, która trwa około 15-30 minut.

3. Co jeśli jestem chory i nie mogę przyjść?
Musisz usprawiedliwić nieobecność zaświadczeniem od lekarza sądowego (zwykłe zwolnienie L4 nie wystarczy dla sądu!). Wtedy sąd wyznaczy nowy termin.

Sprawy spadkowe bywają emocjonalnie trudne, ale proceduralnie – jeśli ma się dobrego przewodnika – są do przejścia bez większego bólu. Jeśli otrzymałeś pismo z sądu i nie wiesz, co z nim zrobić, albo boisz się, że na rozprawie coś pójdzie nie tak – zadzwoń. Czasem krótka rozmowa wystarczy, byś spał spokojnie, wiedząc, że Twoje interesy są zabezpieczone.

Potrzebujesz pomocy w sprawie spadkowej?

Nie wiesz, czy musisz iść do sądu? Chcesz, abym reprezentował Cię w sporze o spadek?

SKONTAKTUJ SIĘ Z KANCELARIĄ


Podstawa prawna:

Nasi eksperci czekają na Twoją wiadomość - napisz teraz

Pomoc doświadczonego adwokata
Pomożemy Ci w każdej sprawie sądowej
Porady prawne on-line
Zdalne porady prawne u adwokata bez konieczności wychodzenia z domu lub z biura